Dostrzeganie bliźnich i odkrywanie wartości. Materiały na wesoło i na bardzo poważnie, o nas, dla Was i o całym świecie. Nieoficjalna strona katolicka (także dla niekatolików i wątpiących).
Duszek Strona Duszyczek i Duszków - Internetowa wspólnota pomocy i wsparcia duchowego. Rozmowy, wartości, intencje
DUSZKI.PL
a tak dokładnie to Duszyczki i Duszki (*) - czyli "Duszkowo" :-)
Dzisiaj jest: 2021-05-17 04:55:24 Aktualizacja dnia: 2021-04-03 17:28:19
Duszka
MiloscMilosc Gdy oczekujesz pomocy lub sam(a) chcesz innym pomagać. Albo chciał(a)byś porozmawiać o czymś ważnym lub choćby tylko o wczorajszym podwieczorku :-) Dla wszystkich, w każdym wieku - od 0 do 201 lat ;-)
[an error occurred while processing this directive]
Strona główna Teksty i inne Intencje Dla Gości Dla Duszków Poczta Duszków Kontakt i Info
Modlitewnik Archiwum Dodaj intencję Galeria i eKartki O Duszkach Forum Księga Gości
Rocznica 15 lat oficjalnego działania Duszków w dniu 01.11.2020 i 14 lat strony Duszki.pl! (*):-) Serdecznie zapraszamy!
UWAGA! Ten serwis, strona i podstrony mogą używać cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to)!


Boże Narodzenie 2020




Życzenia od Duszków dla Czytelników strony



Wszystkim Gościom, Czytelnikom i Sympatykom strony Duszków w Kraju i za Granicą
życzymy nieustannego trwania w Łasce Tego, który „strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych”.
Niech światło Betlejemskiej Gwiazdy rozjaśnia Państwa drogi w każdym dniu Nowego 2020 Roku!
Wszelkiej pomyślności, Bożego doglądania i Pokoju życzą

Duszki Modlitewne i cała Wspólnota Duszków oraz Redakcja portalu www.duszki.pl


*******
Ładowanie odtwarzacza... Loading the player ...
*******
Kolęda "To właśnie tego wieczoru" (plik mp3)
Tekst: Emilia Waśniowska
Muzyka: Duszyczka Renata Ś.
Śpiew: Barbara Faruga

*******
 dzwonki

*******

Kiedy dziecko się rodzi i na świat przychodzi,
Jest jak Bóg, co powietrzem nagle się zakrztusił
I poczuł, że ma ciało, że w ciemnościach brodzi,
Że boi się człowiekiem być. I że być musi.
Wokół radość. Kolędy szeleszczące złotko,
Najbliżsi jak pasterze wpatrują się w Niego,
I śmiech matki – bo dziecko przeciąga się słodko –
A ono się układa do krzyża swojego.

Ernest Bryll, Boże Narodzenie


Czy jest miejsce dla Niego?

Piszę te słowa w przeddzień Bożego Narodzenia, którego oprawa (pod wieloma względami) będzie inna od lat poprzednich. Ze względu na szalejącą wciąż pandemię (nie wiemy, na jak długo to słowo weszło do naszego słownika) katolików na całym świecie dotyka wiele ograniczeń. Nie mogą się spotykać w większym gronie, w kościołach obowiązuje limit osób, uczestniczących w liturgii (dotyczy to także Pasterki i Bożego Narodzenia). Wiemy już, że w diecezjach są odwoływane wizyty duszpasterskie kapłanów. Niewielu wiernych będzie stać na dostatnie święta, nie odbędą się też spotkania dla osób potrzebujących i bezdomnych.

Pierwszy wers z cytowanego tu wiersza Ernesta Brylla brzmi: „Kiedy dziecko się rodzi i na świat przychodzi…” Dziecko… Ostatnie miesiące mijającego roku upłynęły pod hasłami: „demonstracja”, „strajk kobiet”, „aborcja”, „prawa kobiet”… To, co się działo na polskich ulicach, było całkowitym zaprzeczeniem CUDU poczęcia Jezusa oraz Jego Narodzenia. O zgrozo, jest całkiem sporo „gwiazdek” polskiej piosenki, którym nie przeszkadza popieranie haseł proaborcyjnych i śpiewanie o… Bożym Narodzeniu. Jedno wyklucza drugie – to tak, jakby strażak użył nafty do gaszenia pożaru. Nie można być przeciw życiu i mówić o Narodzeniu Boga tak, jakby się nic nie stało, a w dodatku używać Bożego Narodzenia do zarabiania całkiem sporych pieniędzy… To Dziecko, które się rodzi, oczekuje, że dzieci – dziewczynki i chłopcy, bruneci i blondyneczki, zdrowe i chore (uleczalnie i nie) – przyjdą na świat. Wszystkie osoby manifestujące na ulicach, wykrzykujące hasła, zaprzeczające Życiu, były kiedyś dziećmi. Matki i ojcowie potraktowali ich poczęcie jako dar – więc czemu teraz odmawiają innym dzieciom prawa do życia??? Dlaczego nie widzą w dzieciach poczętych obrazu Boga?

Najświętsza Maryja Panna, której Anioł zwiastował, że pocznie i porodzi Syna, nie mówiła nic o żadnych „prawach kobiet” ani o tym, że to „jej ciało” i może go używać wedle własnego uznania. Rzekła „Oto Ja, służebnica Pańska…” Wedle słownika współczesnej młodzieży „poszła na całość”, zaufała Bogu do końca.

Czy potrafimy Mu zaufać? Czy potrafimy Go przyjąć? Czy święta Bożego Narodzenia ciągle są ważne dla nas? Żyjemy w czasach, kiedy reklamy artykułów świątecznych, sklepów i usług nadaje większość stacji telewizyjnych. Komercjalizacja Bożego Narodzenia jest kolejnym problemem teraźniejszości. Pierwsze reklamy świąteczne pojawiły się w telewizji już w pierwszej dekadzie listopada. Oczywiste jest, że w tym roku wielu przedsiębiorców i producentów nie osiągnie takich dochodów, jak w latach ubiegłych i chcą za wszelką cenę zarobić. Aż trzy niedziele grudnia były tzw. „niedzielami handlowymi”, co – w połączeniu z restrykcjami, dotyczącymi odwiedzania świątyń – wyglądało co najmniej dziwnie. Można było w niedzielę się gromadzić w galeriach handlowych, a w kościołach – niekoniecznie.

Osoby, które zawodowo analizują język reklam, z pewnością zauważyły, że słowa Boże Narodzenie pojawiały się w nich bardzo rzadko. Najczęściej można było usłyszeć po prostu o „świętach”. Reklamy nieustannie zachęcały nas do robienia „zakupów świątecznych”, mówiły o „smaku rodzinnych świąt”, o „magicznym czasie świąt”, o tym, że ma nas połączyć „wspólne gotowanie”, o „prezentach” (bez uściślenia, z jakiej okazji). Osoba, wcielająca się w św. Mikołaja, reklamująca w ten sposób jedną z sieci telefonii komórkowej, nie występowała w stroju biskupim.

Coraz częściej symbole Bożego Narodzenia – wizerunki Świętej Rodziny, Dzieciątka i Aniołów – są zastępowane już nie tylko przez bombki i świeczki. W Warszawie można było zobaczyć kratki z… półksiężycem, a szopka w Watykanie jest bardzo odległa od tej, którą zwykliśmy oglądać (dzięki telewizji) chociażby na Rynku w Krakowie.

Czy Pan Jezus, który się narodzi, znajdzie miejsce w naszych sercach w czasach, gdy codziennie słyszymy o chorych i umierających na COVID-19? Czy narodzi się w nas mimo lęku o jutro, mimo niepokoju, a nawet strachu? Musieliśmy w tym roku się przyzwyczaić do maseczek, za którymi nie widać całej twarzy i naszych uśmiechów, do przestrzegania dystansu, do częstego mycia rąk… Obecnie nic nie wskazuje na to, że pożegnamy się z tymi nawykami w pierwszych miesiącach roku następnego. Czy jednak potrafimy – mimo fizycznej nieobecności w kościołach – nadal być blisko Niego? Czy ciągle potrafimy Go kochać?

Czy Boża Dziecina pomoże nam zbliżyć się do siebie – mimo fizycznego oddalenia? Czy prezenty będą przejawem naszej miłości? Czy będzie w tym, co robimy – w sprzątaniu, ubieraniu choinki, gotowaniu, pakowaniu prezentów – ta największa Miłość, narodzona w Betlejem?

Miejsce narodzin Jezusa, hebrajskie słowo „Betlejem” – to po polsku „Dom Chleba”. Niech nasze domy napełnią się Bożym światłem, pokojem i nadzieją… Niech nikomu nie zabraknie chleba – nie tylko „chleba biblijnego”, jak nazwał opłatek Cyprian Kamil Norwid. Znany dziennikarz Krzysztof Ziemiec zatytułował swą książkę o ciężkim wypadku, poparzeniu i powrocie do zdrowia słowami: „Wszystko jest po coś”. Uznajmy, że pandemia też jest „po coś”. Ona jest właśnie po to, byśmy dostrzegli wymiar duchowy naszego życia i to, że nie wszystko zależy od nas. Nasze życie jest w ręku Tego, który jest jego Dawcą, i Tego, który – tak jak ponad dwa tysiące lat temu – ponownie przychodzi do nas. Przychodzi do dużych i małych, do kapłanów i świeckich, do rodzin i osób samotnych, do polityków, lekarzy, nauczycieli, studentów, wychowawców…

Przychodzi, żeby nas umocnić, wlać nadzieję, ufność, wiarę w miłosierdzie, w lepsze jutro.. Pozwólmy Mu na to…

Ptaki niby dzwoneczkami cieszą się kolędą –
Chrystus nam się narodził i nowe dni będą.
Do stajni Betlejemskiej aż do brzegów Wisły
Z ptakami smukłe sarny dziwować się przyszły.

Wiewiórka zęby szczerzy i w niebo się patrzy,
Jak dwa gołębie płyną na błękitnej tarczy.
I kwiaty, choć to zima, czas mroźny i cichy.
Niosą myrrę, kadzidło i złote kielichy.

I pawie przyfrunęły z krajów cudzoziemskich,
By swe pióra przyrównać do skrzydeł anielskich.
A mały Chrystus smutny w drzwi patrzy i czeka,
By wśród witających zobaczyć człowieka.
Jerzy Liebert, Pasterka

Znajdźmy dla Niego miejsce w naszych sercach i domach, by nam błogosławił.
Zaśpiewajmy pełni radości: „Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli!”
Niech tegoroczne Święta Bożego Narodzenia będą pełne Jego Łaski i Darów.

Z modlitwą
Irena Kulesza
Duszyczka Irenka


*******

Umieć czekać na… Boże Narodzenie

Czy umiemy jeszcze czekać na Święta Bożego Narodzenia? Odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa, zważywszy na to, że od kilku lat znajdujemy się pod presją reklam i świątecznych wyprzedaży, które się rozpoczynają… w połowie listopada. Wraz z nadejściem Mikołajek na ulicach pojawiają się świąteczne dekoracje, a wiele stolic europejskich (w tym Watykan) chwali się przystrojonymi choinkami i nawet… szopką.

Reklamodawcy, „przemawiający” w radiu i TV, namawiają nas do kupienia niezliczonej liczby smartfonów, zestawów kosmetyków, zabawek, telewizorów, sprzętów AGD, ubrań… Firmy, udzielające kredytów, zachęcają do wzięcia „chwilówek” i pożyczek. We wszystkich supermarketach na każdym kroku „potykamy się” o bombki choinkowe, drzewka w doniczkach, figurki św. Mikołaja w czerwonej czapie i spodniach, krzykliwe akcesoria świąteczne. Serwety, obrusy i ozdoby świąteczne są sprzedawane nawet na.. poczcie i klienci kupują je tam częściej, niż kartki.

Od 1989 r. minęło 30 lat. Tyle mają teraz osoby, które nie znały komunizmu, długich kolejek, potrzeby oszczędzania na wszystkim, kartek żywnościowych oraz pojęcia „towar deficytowy”. Sporo osób w tym wieku już ma własne dzieci (przynajmniej kilkuletnie). Opowieści dziadków o tym, że kiedyś czegoś „w sklepie nie było” są traktowane jak baśnie. Jeżeli osoby starsze mówią młodszym, że należy oszczędzać, traktowane są jak dziwadła.

Nie inaczej rzecz się ma z obchodami Świąt Bożego Narodzenia. Nauczanie Kościoła jest bezustannie kwestionowane i przez skrajną lewicę „dostosowywane do potrzeb współczesności”. Katolicy są traktowani, przez „postępowców” oraz wyznawców ideologii LGBT jak „ciemnogród”. Słowa „Adwent” i „roraty” odchodzą do lamusa. Niektóre wydawnictwa i firmy komercyjne usilnie starają się zarobić nawet na Adwencie, co często nie ma nic wspólnego z duchowością. Zamiast tradycyjnego wieńca adwentowego i kalendarza można zobaczyć ten, w którym są postaci np. z filmu o… Harrym Potterze.

Reklamy, wyprzedaże, gadżety, świecidełka, trwające całą dobę zachęcanie do zakupów coraz bardziej przytłacza tych, którzy cenią tradycyjne wartości. Wierzę, że wciąż wiele jest wśród nas tych, którzy umieją czekać. Adwent jest dla katolików czasem oczekiwania na Boga, te dni są pełne nadziei i modlitwy. „Oto Pan Bóg przyjdzie… Wielka światłość w dzień ów będzie…” – śpiewamy w kościołach. Wierzymy, że Ten, który nadchodzi, da nam czas, byśmy ze wszystkim zdążyli:). Dni Adwentu – to nie tylko czas zakupów, gotowania, sprzątania i pakowania prezentów. To czas intensywnego rozmyślania o mającym się narodzić Zbawicielu. Czy myślimy w tych dniach o tym, co przeżywali Maryja i Józef? Czy myślimy o Nim? Czy modlimy się częściej?

Dni przygotowań do Bożego Narodzenia zachęcają nas także do myślenia o innych. To nie tylko kupowanie prezentów, ale także pomaganie innym np. w zrobieniu zakupów czy pomoc potrzebującym. Szkoda, że szablonowe życzenia mailowe i sms-y coraz bardziej „wypierają” wysyłanie papierowych kartek świątecznych, napisanych może niezbyt pięknym pismem, ale z sercem. Wielu maluchów nie wie, że św. Mikołaj był biskupem. Mikołaj w czerwonym stroju w reklamie i św. Mikołaj w stroju biskupa ‒ widziany (co daj Boże!) w szkole czy na świetlicy przy kościele ‒ mogą wywołać u dziecka „dysonans poznawczy”. Należę do pokolenia, któremu opowiadano o Dziadku Mrozie, niemającym ze świętym nic wspólnego. Na studiach usłyszałam żart o tym, że był to „brat św. Mikołaja, mający legitymację partyjną”. Warto najmłodszym opowiadać także o tym, kim naprawdę był św. Mikołaj i że nie jest to postać z kreskówek ani reklam.
Przygotowania kulinarne do świąt – to sprawa bardzo ważna. Owszem, można nie czekać i wyplenić lodówkę oraz zamrażarkę gotowymi półproduktami. Nikogo wszak nie dziwią już barszcz z torebki, mrożone pierogi oraz uszka, ryby, które wystarczy podgrzać w piekarniku. Nie umiemy czekać, a jednocześnie mamy… coraz mniej czasu. Nie mamy go na rodzinne gotowanie (takie potrawy wigilijne, jak np. kresowa kutia, nie mogą być przyrządzane zawczasu), na lepienie pierogów i uszek, na przyrządzenie śledzi. Wiem z własnego doświadczenia, że chwile, spędzone razem w kuchni, są bezcenne. Wówczas można porozmawiać o różnych sprawach, coś podpatrzeć, poznać tajniki kulinarne i nowe przypisy. Taki czas nigdy się nie dłuży…

Czy umiemy czekać na to, by… być razem? Pojęcie „praca za granicą” jest już powszednie. Polacy pracują w Anglii i w Niemczech oraz w innych krajach, a obywatele Ukrainy – coraz częściej w Polsce. Zdanie, ze znanego serialu, wygłaszane przez pana Kiepskiego: „W tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem” stało się dla wielu pretekstem do wyjazdu „za chlebem”. Ci, którzy są za granicą, przyjeżdżają na święta, ale nie zawsze tak jest. Świat staje się coraz bardziej otwarty i nieraz święta spędzamy nie tylko w sąsiednim państwie, ale nawet na drugiej półkuli. Czy myślimy wówczas o sobie nawzajem? Czy wspieramy się modlitwą?

Inna sprawa – czy gdy jesteśmy razem, w jednym domu, potrafimy się sobą cieszyć? Czy ubieramy razem choinkę i dekorujemy pokój? Czy umiemy śpiewać razem kolędy, czy słuchamy ich w TV? Czy rozmawiamy ze sobą, czy też oglądamy filmy?

Gdy piszę te słowa, od Bożego Narodzenia dzieli nas kilkanaście dni. Wierzę, że takich, którzy na Niego czekają, jest wielu:) Wkrótce zasiądziemy przy świątecznym stole do kolacji wigilijnej. Będzie ciepło, rodzinnie i będziemy RAZEM. Łamiąc się opłatkiem, złożymy sobie życzenia i zaśpiewamy: „Bóg się rodzi, moc truchleje” – ciesząc się z tego, że On pozwolił nam doczekać kolejnego Bożego Narodzenia…

Błogosławionych Świąt Narodzenia Boga życzy

Duszyczka Irenka

*******

Czy naprawdę obchodzimy Boże Narodzenie?

Nie było miejsca dla Ciebie,
w Betlejem w żadnej gospodzie.
I narodziłeś się Jezu,
w stajni w ubóstwie i chłodzie.
 
**
A dzisiaj, czemu wśród ludzi
Tyle łez, jęku, katuszy,
Bo nie ma miejsca dla Ciebie
W niejednej człowieczej duszy.

(Autor: ojciec Mateusz Jeż)

Zanim usiądziemy do stołu wigilijnego, by przeczytać fragment Ewangelii i się połamać opłatkiem, składając sobie życzenia zastanówmy się, KTO jest tego sprawcą i przyczyną. Taka refleksja nie jest bezzasadna, zważywszy na to, że mamy do czynienia z coraz większym „zeświecczeniem” Bożego Narodzenia.

Lampki, kolorowe bombki, łańcuchy, świece, inne ozdoby „wylewają się” na sklepowe półki już w pierwszej połowie listopada – nie będzie przesadą stwierdzenie, że „zamieniają się miejscami” ze zniczami, kupowanymi z racji Uroczystości Wszystkich Świętych oraz Dnia Zadusznego. Pierniki i czekoladki można kupić w zasadzie przez cały rok, natomiast prawdziwe szaleństwo wdziera się do sklepów i stoisk za sprawą wspomnienia św. Mikołaja (coraz rzadziej przedstawianego w stroju biskupim). Mamy więc oprócz bombek i pierników kapustę wigilijną, śledzie w kilku wersjach, choinki, czekoladowych „Mikołajów”, stroiki, kubki w świąteczne wzory… Niestety, próżno szukać na tych artykułach twarzy Dzieciątka Jezus czy obrazu Świętej Rodziny.

Coraz trudniej znaleźć na poczcie świąteczne kartki z ilustracjami, nawiązującymi wprost do Bożego Narodzenia – a więc z Dzieciątkiem Jezus, Świętą Rodziną, szopką, pasterzami, aniołami… Zamiast nich mamy „wszędobylskie” bombki, choinki i świece. Na kartkach coraz częściej czytamy „Serdeczne życzenia” lub „Wesołych Świąt” bez dodania dwu najważniejszych słów: BOŻEGO NARODZENIA. Inną sprawą jest stopniowe odchodzenie kartek świątecznych do tzw. lamusa – niewykluczone, że za parę lat znikną z Polski tak samo, jak telegramy, bo nikt nie będzie ich wysyłał.

Wiadomo, że w grudniu mamy Adwent –czyli okres czekania na przyjście Boga. Coraz trudniej nam czekać… Mamy reklamy artykułów świątecznych, mówiące o „magicznym czasie”, komunikaty na ekranach telewizorów głoszą, że „Nadchodzą Święta” (bez dokładnej informacji, o jakie chodzi). Już na początku grudnia oglądamy filmy o tematyce Bożego Narodzenia (chociaż mało który tytuł nawiązuje do niego wprost). Polska – to kraj chrześcijański, przeważają katolicy, więc dlaczego się nie mówi O NIM?

Pan Jezus, na którego nie potrafimy już czekać i którego nie wspominamy w trakcie przygotowań do świąt Jego Narodzenia, w tym roku przyjdzie na nowo – nie dlatego, że taka tradycja i że należy Jego przyjście czcić przez jedzenie karpia i pierogów. Przyjdzie, bo ciągle nas potrzebuje, chce zamieszkać w naszych domach, sercach, umysłach, w pracy i odpoczynku. Chce, żeby zapanował pokój, który po jego narodzeniu zwiastowali Aniołowie. Przychodzi do wszystkich: do polityków, lekarzy, policjantów, wykładowców, studentów, uczniów, gospodyń domowych, pielęgniarek i krawcowych… Chce, by ci wszyscy, do których przychodzi, nie zapominali o Nim – szczególnie wtedy, gdy się krzątają, robiąc porządki świąteczne, przygotowując potrawy wigilijne czy pakując prezenty.

Nie musimy pytać: czy Ty, Panie, przyjdziesz? – On wie, że jest nam potrzebny i przychodzi nawet wówczas, gdy nie mamy dla Niego czasu… Zróbmy Mu miejsce przy stole wigilijnym, ale nie tylko – idźmy z Nim wszędzie, dokądkolwiek zdążamy. Wówczas na pewno w nas zamieszka i nie będzie chciał uciekać…

Niech będą to błogosławione Święta Bożego Narodzenia!

Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli!

Z najlepszymi życzeniami Jego Łask na każdy dzień
Nowego 2020 Roku

Duszyczka Irenka



dzwonki
*******
Ładowanie odtwarzacza... Loading the player ...
*******
Autor prezentacji: Duszyczka Renatka i Duszek Robert


*******

ANIOŁOWIE BIALI

Aniołowie, aniołowie biali,
na coście to tak u żłobka
czekali, pocoście tak
skrzydełkami trzepocąc
płatki śniegu rozsypali
czarną nocą?

Czyście blaskiem drogę chcieli
zmylić tym przeklętym, co
krwią ręce zbrudzili? Czyście
kwiaty, srebrne liście posiali
na mogiłach tych rycerzy ze
stali, na mogiłach tych rycerzy
pochodów, co od bata
poginęli i głodu?

Ciemne noce, aniołowie, w
naszej ziemi, ciemne gwiazdy
i śnieg ciemny, i miłość, i
pod tymi obłokami ciemnymi
nasze serce w ciemność
się zmieniło.

Aniołowie, aniołowie biali,
O! poświećcie blaskiem skrzydeł
swoich, by do Pana trafił ten
zgubiony i ten, co się oczu
podnieść boi, i ten, który bez
nadziei czeka, i ten rycerz w
rozszarpanej zbroi by jak człowiek
szedł do Boga-Człowieka,
aniołowie, aniołowie biali.

Krzysztof Kamil Baczyński

*******

***

Patrzyli z oczu ogromną dziwotą
Pasterze, owiec porzuciwszy straże,
O, trzej królowie, gdyście Panu w darze
Przynieśli mirrę, kadzidło i złoto,

Lecz o Melchiorze, Kasprze, Baltazarze,
Tajnej mądrości słynęliście cnotą
I z swych uczonych ksiąg doszliście oto,
Że się w Betlejem cud boski ukaże.

Cóż to wielkiego, Magowie ze Wschodu,
Żeście odkryli po roku podróży
Pana na sianie, między bydłem, gnojem,

Gdy ja, bez gwiazdy szczególnej przewodu,
Znalazłem Boga – błądząc wiele dłużej –
W jeszcze podlejszej stajni: w sercu swojem.

Leopold Staff

*******

BOŻE NARODZENIE

Kiedy dziecko się rodzi i na świat przychodzi
Jest jak Bóg, co powietrzem nagle się zakrztusił
I poczuł, że ma ciało, że w ciemnościach brodzi
Że boi się człowiekiem być. I że być musi
Wokół radość. Kolędy szeleszczące złotko
Najbliżsi jak pasterze wpatrują się w Niego
I śmiech matki – bo dziecko przeciąga się słodko
A ono się układa do krzyża swojego

Ernest Bryll

*******

dzwonki
*******
Wyślij kartkę świąteczną - kliknij kartkę, aby pobrać i wysłać samemu
lub
Wyślij jedną z duszkowych kartek świątecznych - kliknij tutaj, aby wejść do galerii i wysłać automatycznie


Kartki są autorstwa Duszyczki Gosi i Duszka Roberta.
*******
Kartka z zyczeniami Kartka z zyczeniami
Kartka z zyczeniami
Kartka z zyczeniami Kartka z zyczeniami
Kartka z zyczeniami Kartka z zyczeniami
Kartka z zyczeniami Kartka z zyczeniami
Kartka z zyczeniami Kartka z zyczeniami
Kartka z zyczeniami
Kartka z zyczeniami Kartka z zyczeniami
Kartka z zyczeniami Kartka z zyczeniami

*******
Autor kartek świątecznych 1-5: Duszyczka Gosia
Autor kartek świątecznych 6-9: Duszyczka Renatka i Duszek Robert

*******
dzwonki

Ładowanie odtwarzacza... Loading the player ...
*******
Autor prezentacji: Duszyczka Renatka i Duszek Robert
*******


*******
Prace Asi Markiel (1-9), zdjęcia Duszka Roberta (1-11) - kliknij, aby pobrać
*******
Kartka z zyczeniami Kartka z zyczeniami
Kartka z zyczeniami Kartka z zyczeniami
Kartka z zyczeniami Kartka z zyczeniami
Kartka z zyczeniami Kartka z zyczeniami
Kartka z zyczeniami
Kartka z zyczeniami Kartka z zyczeniami

*******


*******

dzwonki

Radosnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia

Życzy

Wspólnota Duszków

www.duszki.pl

dzwonki


Dostrzeganie bliźnich i odkrywanie wartości. Materiały na wesoło i na bardzo poważnie, o nas, dla Was i o całym świecie. Nieoficjalna strona katolicka (także dla niekatolików i wątpiących).
Powrót na stronę główną      Info o stronie, kontakty, prawa autorskie itd.      Legalność materiałów i oprogramowania na stronie Duszki.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone (o ile nie zaznaczono inaczej) co do materiałów umieszczonych na stronie, podstronach, skrótach - zarówno jeśli chodzi o teksty, rysunki, muzykę, filmy - są one wytworem i własnością zespołu redakcyjnego Duszki.pl. Pozostałe materiały umieszczamy za zgodą ich twórców.
Warunki korzystania z materiałów na stronie Duszki.pl
Informacje o ochronie, przetwarzaniu danych osobowych, zapytania i zgloszenia
Ochrona danych osobowych na stronie Duszki.pl
Prywatne serwery Zbigniewa Kuleszy zjk.pl. Aktualny dostawca Internetu - Vectra.pl, Wszelkie prawa zastrzeżone. Zespół redakcyjny duszki.pl: redakcja@duszki.pl
W sprawie treści i działania strony oraz w sprawie funkcjonowania i udostępniania treści na serwerach duszki.pl - kontakt z administratorem: duszek@duszki.pl lub zjk7@wp.pl

Valid HTML 4.01 TransitionalValid XHTML 1.0 TransitionalPoprawny CSS!Poprawny CSS!

Copyright (c): Zbigniew Kulesza, Sieradz 2006-2018